niedziela, 26 października 2014

Glutaminian sodu - zatruwa mój organizm!



Spotkałem w sklepie na półce

Młodzieńca urodziwego, chemicznego

Przedstawił się grzecznie, bajecznie

I udał zdziwionego, gdy zadałem mu pytanie - !


Czemu się chowasz mości panie?

Czemu oblewasz się rumieńcem?

Czemu szyfrujesz się naprędce?

Przecież to, co widzę, nie jest z Mendelejewa!


A on niezbity z tropu, bełkocze po trochu

Jestem „Glutaminian sodu”, ten z Zachodu!

Lico miał z lekka blade, czułem jakąś obawę

Ale tak nazywają siuksy w US „blade twarze”


Ładne masz imię, bo dwudzielne

Nie jakieś szyfrowane, strachem zajęte

Ale mnogość literek i cyferek, zastanawia

Coś ty za „zioło”? "E" – tak to się wymawia!?


Z nogi na nogę przestępuje młodzian

Pali mu się podłoga? Nie czuję smrodu!

Czytam te szyfrogramy na opakowaniach, właśnie:

E621, E622, E623 coś tam, E624, E625..

Patrzę na półki i regały, uginają się przecież

Od tej podłej chemicznej chały!


Ja nieugięty w swym zadaniu kupującego

Wierszem Państwu podaję, ich slogan zdrowotny

Jakie "ekologiczne" i bardzo "light" i same och i achy

A przecież to, chemiczne, alergiczne, niemagiczne..


Otóż eksperci od żywności,
piszą na forum dla jawności

że chemii nadmiar łamie kości,
nadwątla serca dla zgubności

a słabeuszom choroby podaje,
takie, co łamią ludzie głowy

choćby Herr – Alzhaimer..!
lub Sir Parkinson..!

- zamknę to, bo pachnie rakiem i trucizną!


Młody Glutaminian-Sodu patrzy na mnie krzywo

Że śmiem interpretować zapis szyfrujący

a przecież blogowicze kochani
glutamian sodu – pobudza apetyt

co zobaczycie w grubasach
siedzących przy stołach w McD, KFC i na ławkach.


Pozdrawiam „fanów zdrowej żywności”!
____________________
E621, E622, E623 coś tam, E624, E625.. 
- symbole glutaminianu sodu;